czwartek, 18 kwietnia 2013


Pożegnanie

W końcu przyszła wiosna
Przyszła i nie pozwala ci zostać.
Nie zamykaj oczu, otwórz, proszę zostań
Nie zostawiaj mnie, nienawidzę rozstań.
Nie umieraj, nie możesz,
Obiecałaś, że z setki nie spuścisz.
Dobrze wiesz, że tych co kłamią
Nazywa się „oszuści“
Nie umieraj
Kto będzie skórą cienką jak pergamin
Gładził moje włosy kiedy przyjdę z kłopotami?
Nie zostawiaj mnie
Kto kiedy zadzwonię
Będzie czekał na mój głos po drugiej stronie?
Kto drugi mógłby jeść tylko placki ziemniaczane?
Kogo fryzjerka Danusia będzie czesać w soboty nad ranem?
Kto będzie krzyczał na mnie, że tak dawno u niego nie byłam?
Kto mi powie w oczy, że znowu przytyłam?
Popatrz na mnie i powiedz, że nie umrzesz
Potrzebuję cię z krwi i kości
Tylko wtedy można śpiewać i mówić mi mądrości.
Przyszła wiosna, niedługo będzie lato
Posiedzimy na ławce pod blokiem
Co ty na to?
Nie odchodź, nie ty
Tobie nie wolno
Proszę nie mów nikomu,
Że widzisz moje łzy kiedy pytasz
Czy wracamy do domu.
Byłam niedawno nad ziemią, leciałam samolotem
Mogę ci opowiedzieć, na pewno opowiem ci potem
Byłam nad ziemią
I jest tylko ziemia
Jedenaście kilometrów nad nią – nic
I jeszcze wyżej też nic nie ma.