środa, 2 lutego 2011

Dżek, jak mogłeś.



Czasami nie wiem co powiedzieć. Teraz jest właśnie taki moment. Chyba po prostu mi smutno. Chociaż, może mogłabym powiedzieć w tym miejscu, że: "smutek wywołany tym, że każda piosenka ma swój koniec, nie jest powodem żeby nie cieszyć się muzyką". Co jest również dowodem na to, że nie powinno się śmiać z mojego serialu. Nie sądziłam, że Dżek zada mi taki cios w samo serce. Nie spodziewałam się tego po nim. Jest mi smutno. Po raz drugi. Podobno mam jechać na ich koncert, choćby grali w Bangladeszu. Moje źródło inspiracji i uśmiechu umarło. Smutno. Trzeci. Obecnie utożsamiam się z białą przestrzenią ze środka. Jestem pustką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz