czwartek, 8 września 2011

4.


Mam czkawkę. Rzadko się ma czkawkę. To dziwne generalnie i takie jednocześnie śmieszne i denerwujące. Zjadłam dwie łyżeczki cukru, wstrzymywałam oddech i piłam wodę do góry nogami. Pewnie w rzeczywistości przeszła sama z siebie. Poza tym to tylko trochę piwa i różne dziwne myśli. Wiele tematów. Ale żaden na tyle wyraźny by go poruszyć. Może babcia. To, że wciąż jest, a umyka między palcami, nie wiedzieć kiedy… Wiem, że to zmarnowałam lub marnuję. Cholera.

PS: Życiowo parę spraw poszło do przodu. Watro czasami się przemóc. Plus dziwne samopoczucie, ze względu na brak zgodności w niektórych sprawach, łamanie cudzych serc i nadchodzące nieuniknione zmiany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz