niedziela, 19 lutego 2012

55.

 Muzycznie. Dziś magiczny wieczór z muzyką i winem i jakimś takim optymizmem. Trochę rozpamiętywaniem tego co dobre i smutkiem na rzeczywistość. To taki stan kiedy się patrzy-nie patrzy. Kiedy się widzi coś więcej niż stół, pomieszczenie, widok za oknem, miasto, świat.To moment kiedy się widzi ludzkie dusze, ideał słów i krótkich chwil. Świadomość, że nic się nie liczy. Stan nieważkości.

    Dawanie jest takie cudowne. Kiedy się widzi czyjąś taką prostą i piękną radość - to uskrzydla.  Nie ma nic ponad rzeczy dotykające czyichś tęsknot i wspomnień. Nic.

    Muzycznie polecam "Pamiętam ten dzień". Dwupłytowy album z nieznanymi wykonaniami, niekiedy bardzo znanych piosenek. Śpiewa Czesław Niemen. Niezależnie od tego czego się słucha, co się preferuje, pewne rzeczy są niezmienne. Ich nieznajomość czyni nas uboższymi. Potężny głos. Piosenki pełne przeszłości i pięknych słów. POTĘŻNY głos. Album to niepodważalny dowód na geniusz. Są utwory francuskie, rosyjskie, oczywiście polskie ("Mimozami jesień się zaczyna" czyli "Wspomnienie" Tuwima, jeden z najpiękniejszych wierszy popularnych). Jest nawet jodłowanie! Bukiet dźwięków, słów i wzruszeń. Na wieczór. Do wina. Do wspomnień.




I bez
Czasem stoi się w tłumie
i się nic nie rozumie
i nikogo się nie zna, choć żal,

Czasem samemu w swej dumie,
siedzi się gdzieś w zadumie
propozycje wbijając na pal.

Potem powie ktoś z nagła:
"Żebyś czasem nie padła!",
bo słyszeli o tobie nie raz

Że ty jesteś zażarta,
w nienawiści uparta,
a twe serce, to całkiem jak głaz.

Albo też przyjdzie heretyk
i złej woli dietetyk
i nadzieją będzie cię kłuł,

Że jest przyjaźń i miłość,
że się wiele zmieniło
i ci ramę przyprawi do kół.

I gdy przyjaciół tracisz,
beczysz jakby ktoś za to płacił,
a to melodia jest z tęsknot i łez.

Potem cisza znacząca
i ta pewność bez końca
że będzie wiosna i przyjaźń i bez.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz